O zbiegowisku, utrudnianiu interwencji i niewykonywaniu poleceń czyli art. 50 KW i inne

O zbiegowisku, utrudnianiu interwencji i niewykonywaniu poleceń czyli art. 50 KW i inne

4 września 2017 0 By BigLuke

Coraz częściej prowadząc interwencję, nagle zbiera się wokół nas tłum, zaczynają się komentarze, wiązanki.

Osoba wobec, której podejmujemy czynności nabiera skrzydeł, włącza się nieśmiertelność albo skomlenie, że jest ofiarą bestialskich funkcjonariuszy (wtedy najczęściej domorośli dziennikarze włączają komórki i zaczynają nagrywać). Prosta sytuacja staje się nagle niebezpieczna, bo po pierwsze musimy myśleć o swoim życiu i zdrowiu, pilnowaniu ŚPB, a po drugie o doprowadzeniu interwencji do skutku.

Jak to tłumaczyć?

Powodów tych zachowań jest wiele. Od społecznego przyzwolenia i nagonki na nas, po niestety często brak konsekwencji z naszej strony. Czemu często jest to nasz wina? Bo o niestety wielu z nas przez lata, aż po teraz nauczyło ludzi, że można wszystko z nami robić od bezkarnego wyzywania policjanta po oplucie czy uderzenie go. Niestety możemy się wypierać ale wielu nic nie robiło, zwalając to na przewlekłe postępowanie sądowe, wstyd przed kolegami, lenistwo czy też godzinę służby, tym samym ucząc ludzi, że mogą sobie pozwalać na takie zachowania. Lata leciały i mamy co mamy, czyli co raz bardziej uciążliwe poczucie bezkarności, które wpływa nie tylko na nasz wizerunek ale przede wszystkim na bezpieczeństwo i skuteczność. Ludzie przeszkadzają, nie wykonują poleceń, wchodzą na głowę i to my mamy problemy, później my w najlepszym wypadku trafiamy na YouTube, a w najgorszym do szpitala.

Mamy jednak wiele narzędzi, które możemy wykorzystać, od Środków Przymusu Bezpośredniego (ŚBB) po przepisy Kodeksu Karnego z art. 222,223, 224 oraz 226.

Co możemy zrobić, gdy zaczyna gromadzić się wokół nas niewesoły tłumek?

Z pomocą przychodzi nam art 50 Kodeksu Wykroczeń (KW) czyli nieopuszczenie zbiegowiska na wezwanie właściwego organu. Po mimo XXI wieku, wolności słowa, przestrzeni publicznych i innych konstytucyjnych wolności, zbiegowisko to „samorzutne, przypadkowe zgromadzenie się bliżej nieokreślonej liczby osób w miejscu publicznym, do którego każdy może się przyłączyć”, i jeśli uznamy, że takie stanowi zagrożenie dla nas, czy w jakiś sposób przeszkadza, wydajemy polecenie do opuszczenia go i np. oddalenia się. Opornych możemy rozliczyć mandatem karnym 20-500 lub wnioskiem o ukaranie do sądu. Jest to także podstawa do ich legitymowania i to nie tylko z uwagi na bycie świadkiem interwencji ale z faktu popełnienia wykroczenia, a co za tym idzie wobec braku dokumentów lub nie podania danych , nawet do zatrzymania czy wyciągania konsekwencji na podstawie innych artykułów.

Prawo zna więcej możliwości

Oprócz “plejady” innych wykroczeń, za które możemy rozliczać przeszkadzający tłum, to wykroczenie z art. 50 KW jest typowym jakie możemy użyć wobec grupy utrudniającej naszą interwencję. Najważniejsze dla bytu tego wykroczenia jest wydanie przez nas polecenia, a także konsekwencja w rozliczeniu, by nauczyć ludzi, że przeszkadzanie się nie opłaca i kosztuje, a niestety oprócz użycia ŚPB w celu zmuszenia do wykonania polecenia, innej sankcji karnej, za tzw. „niewykonanie polecenia” nie mamy, a i tak jest to uwarunkowywane powstaniem zbiegowiska.

Jeśli nie mamy możliwości rozliczyć osób na miejscu bo mamy np. zatrzymanego, poproście patrol do pomocy, by to zrobił lub chociaż osoby te wylegitymował do dalszych czynności

Z pomocą przychodzi nam także Kodeks Karny.

I tak art. 254 mówi, że kiedy już mamy zbiegowisko publiczne, które dokonuje gwałtownego zamachu na osobę lub mienie, no to mamy czyn zabroniony. Wystarczy, że w takiej grupce ktoś czynnie uczestniczy, nawet przez wykrzykiwanie pewnych haseł, popychanie, już odpowiada z tego paragrafu. Najczęściej wiążemy to z meczami czy zamieszkami, ale także będzie jak najbardziej aktualne gdy grupka, postanawia przeszkodzić nam w interwencji, odbić kogoś, itp. Może dojść wtedy np. do zbiegu z art 222, 223 lub 224 KK, ale czemu ma nie odpowiadać z kilku paragrafów.

Także nawoływanie osób z tłumu do uwolnienia kogoś, czy do ataku na nas może być rozpatrywane jako czyn z art. 255KK jako nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Pamiętajcie że oprócz samych czynów dokonanych , jest także karane usiłowanie oraz podżeganie, a od naszej konsekwencji może w przyszłości zależeć czyjeś życie i zdrowie.

Link do artykułu na PMF z komentarzami

Podstawa Prawna

1.Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553

2.Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń.

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20102171427

/BigLuke

______________

www.nocjestnasza.pl/

Facebook.com/policemf
Strona policjantów dla policjantów